„Na modelarni” – Feliks Jaśkiewicz

Rozpocząłem pracę — jako uczeń — w maju 1913 roku w Zakładzie Stolarsko-Modelarskim Józefa Nowogórskiego, mieszczącym się przy ulicy Poznańskiej 6. Pracowałem tam do lipca 1917 roku. Po odbyciu służby wojskowej wróciłem do Nowogórskiego, gdzie pracowałem już jako modelarz.

W związku z odmową podwyższenia mi o 25 groszy stawki godzinowej przez pierwszego pracodawcę przeniosłem się do zakładów inżyniera Twardowskiego. Robiliśmy w nich pompy na zamówienia prywatne i rządowe. Wiele pomp pracujących przed wojną w Warszawie było produkcji fabryki Twardowskiego. Fabryka nie posiadała własnej odlewni, jednak modele były wykonywane przez nas. W czasie wojny również pracowałem w tej fabryce.

Jak tylko wojska radzieckie zajęły Pragę, od razu udałem się do fabryki. Ale dopóki lewy brzeg Wisły był w rękach Niemców, nic nie można było zrobić, bo Praga była często ostrzeliwana. Po wyzwoleniu Warszawy zebrało się nas około dwudziestu osób i zawiązaliśmy Komitet Fabryczny, na czele którego stanąłem. Dzięki staraniom Komitetu produkcja ruszyła po dwóch miesiącach, bo najpierw musieliśmy zreperować ściany, dachy i usunąć inne zniszczenia. Produkowaliśmy dla potrzeb Armii Czerwonej i na zamówienia ówczesnego Ministerstwa Przemysłu.

Gdy związek się zorganizował, wybrano Radę Zakładową, a Komitet Fabryczny uległ likwidacji. Zostałem pierwszym przewodniczącym Rady Zakładowej. Później — do roku 1949 — jeszcze czterokrotnie byłem wybrany na przewodniczącego Rady. Staraliśmy się o surowce dla potrzeb fabryki oraz o przydziały dla pracowników i ich rodzin obuwia i odzieży, rozdzielaliśmy paczki unrowskie. Dbaliśmy, by robotnikom nie działa się krzywda, bo zakład był wtedy jeszcze prywatny. Dużą bolączką był brak lekarza, o którego jednak Rada się postarała. Zawiązałem koło Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i koło PCK. W roku 1951
byłem sekretarzem Rady Zakładowej.

Przez cały czas, to jest przez 42 lata, aż do bieżącego roku pracowałem w modelarni Warszawskiej Fabryki Pomp. Pracowałbym dalej, ale nie pozwala mi na to długotrwała choroba i te 69 lat, które już przeżyłem.


Z artykułu Jerzego Soleckyja, Wywiad z Feliksem Jaśkiewiczem, „Wafapomp”, 1966, nr 5 (12).

Feliks Jaśkiewicz, modelarz, pracownik zakładów Twardowskiego i Warszawskiej Fabryki Pomp w latach 1925-1966.